my blog

Collection by Anna Drucis-Antoszek

41 
Pins
 • 
9 
Followers

Zdjęcia pochodzą z mego bloga http://gdzietrawawieczniezielona.blogspot.ie/

Anna Drucis-Antoszek
Browser Button Confirmation Page | About Pinterest

Browser Button Confirmation Page | About Pinterest

Strona potwierdzenia - przycisk przeglądarki | Czym jest Pinterest?

Strona potwierdzenia - przycisk przeglądarki | Czym jest Pinterest?

Gdzie trawa wiecznie zielona: Grudniowy czas...

Grudniowy czas...

I już grudzień... Czas pędzi... Dokąd mu się tak spieszy??? W sobotę gościliśmy Mikołaja, który nocną porą, grzecznym dzieciom- a Maleństwo bez wątpienia grzecznym dzieckiem jest- wrzucił do skarpety kilka sympatycznych drobiazgów oraz trochę słodkości. Ja chyba grzeczna nie byłam bo mi nic nie wrzucił :-( Pewnie mnie zna i wie, że jestem na wiecznej diecie...;-) 6 grudnia rozkładamy naszą choinkę i dekorujemy mieszkanie świątecznymi ozdobami. Może nasza choinka nie jest za piękna- drzewko…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Poświąteczny misz masz :-)

Poświąteczny misz masz :-)

Z bólem serca wczoraj schowaliśmy choinkę i dekoracje świąteczne i...już nie ma śladu po Bożym Narodzeniu. Zawsze ogarnia mnie smutek, kiedy zdejmuję z choinki bombki, składam w kartonikach choinkowe lampki, chowam świąteczne wianki i ceramiczne Mikołajki. Świąteczny czas minął niezwykle szybko...sama nie wiem kiedy. Miało być spokojnie i leniwie z książką w ręku. Mieliśmy spędzać czas na graniu w Monopol i chodzeniu do kina i na spacerki... Kino udało się nam zrealizować. Byliśmy na filmie…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Jesiennie, kolorowo, halloweenowo...

Jesiennie, kolorowo, halloweenowo...

Jesień w Irlandii jest piękna i kolorowa - mimo, że wciąż przeważa zieleń. Co można robić jesienią w okolicach Dublina, jak bawimy się podczas Halloween...o tym już w tym poście

Gdzie trawa wiecznie zielona: Przystanek Moguncja.

Przystanek Moguncja.

Nie jestem zwolenniczką jazdy "na łeb na szyję". Nie lubię też prowadzić po zmierzchu- dlatego nasze podróże trwają zwykle nieco dłużej. Cenię sobie odpoczynek w łóżku i poranny prysznic, a nie nocną jazdę z oczami "na zapałkach". Zwykle jeden dzień zajmuje nam: promowanie Dublin-Holyhead + rajd Holyhead- Folekstone + Eurotunel Folekstone- Calais. W tym roku z powodu protestu kierowców TIR-ów, których Brytyjczycy karali wysokimi grzywnami za przewóz przez Kanał La Manche uchodźców z Afryki…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Nasze podróże. Bantry House.

Nasze podróże. Bantry House.

Być w Bantry i nie zobaczyć Bantry House???? To jak być w Rzymie i nie widzieć papieża :-) Bez dwóch zdań- jest to jedno z piękniejszych miejsc, jakie w życiu widziałam.. Serio... Położony nad zatoką, z cudownym ogrodem i miejscem widokowym, do którego prowadzą stare strome schody... Niesamowite... Ale po kolei... Zanim zobaczyliśmy te cuda natury i architektury, w kawiarence zamówiliśmy kawę (dla mnie bezkofeinową- bo kofeina mi szkodzi) i zupę z dyni piżmowej dla Maleństwa. Do kawy…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Proszę Państwa a teraz....kumulacja!!!

Proszę Państwa a teraz....kumulacja!!!

Zniknęłam na długo... To już ponad miesiąc, kiedy po raz ostatni udało mi się stworzyć małe co nieco w blogoświecie... Wiele okoliczności wpłynęło na moją nieobecność- choć przyznaję się bez bicia, że całą winę za taką , a nie inną sytucję ponoszę ja we własnej osobie - bo albo czasu nie było albo natchnienia- aczkolwiek pare innych okoliczności również "pomogło" mi w zniknięciu z blogosfery. Pewnego pięknego lutowego dnia normalnie zaniemogłam (tak, tak...nawet takiemu Robocopowi jak ja…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Zatrzymane w czasie. Dzieciństwo.

Zatrzymane w czasie. Dzieciństwo.

Na wstępie pragnę serdecznie podziękować Wszystkim Wam Drodzy Czytelnicy. Kilka dni temu mój blog świętował dziesięciotysięczną odsłonę :-). To miłe, że ktoś chce czytać moje wynurzenia. Nie zraża mnie to, że jedynymi komentatorami moich postów są moja siostra tudzież szwagierka, a od czasu do czasu osoba niespokrewniona ;-) fakt, że zaglądacie tutaj, czytacie i jesteście ze mną cieszy niezwykle. Dziękuję Wam bliscy, dalecy i nieznajomi :-) Dziękuję, że tu zaglądacie, bywacie…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Perfect Day

Perfect Day

Każdy dzień jest idealny na... miłość :-) Ale dziś jest dzień wyjątkowy...wszak mamy Walentynki. Miło jest znaleźć obok łóżka śliczną kotkowo- serduszkową kartkę wykonaną przez Maleństwo. Cudownie jest dostać kwiaty i serduszkowe słodkości :-) Ale najwspanialej jest kochać i być kochanym. Życzę Wam miłości nie tylko w Walentynki ale każdego dnia.

Gdzie trawa wiecznie zielona: Mr. P. i... inne choróbska

Mr. P. i... inne choróbska

Mimo, że już kilkakrotnie zasiadałam do napisania tego posta, zawsze "natchnienie" mnie opuszczało, bo w sumie o czym tu pisać, że choróbska nas dopadły? :-( Ja się trzymam jakoś na razie i mam nadzieję, że w takim stanie pozostanę. Maleństwo od ponad tygodnia zmaga się z jakimś okropnym przeziębieniem. Pierwsze dni przeleżała (dosłownie) w łóżku z wysoką niemalże 40- stopniową gorączką i większość czasu przespał. Po trzech dniach temperatura powróciła do normy (z małymi wahaniami w…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Kryptonim kanapa.

Kryptonim kanapa.

Wspominałam już w poprzednim poście, że zakupiliśmy kanapę. Właśnie zabierałam się do jej składania i byłam pełna obaw czy sobie poradzę z takim wielkim meblem. Zwykle sama zajmuję się montowaniem mebli- i całkiem to lubię (może powinnam zająć się tym zawodowo???;-). Mimo, że nie raz podczas tej czynności zdarza mi się użyć dość soczystej polszczyzny- przykręcanie śrób, dopasowywanie elementów działa na mnie uspokajająco :-). Wielkość kanapy nieco mnie przeraziłam i nie ukrywam, że nie…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Święta, święta i po świętach...

Święta, święta i po świętach...

Miał być post świąteczny, miały być życzenia świąteczne dla Was... A wyszło...jak zwykle. Ostatnie dni przed Wigilią były naprawdę pracowite. Nie, żebym narzekała, ale tak się składa, że wszystko na mojej głowie: i sprzątanie, i wymyślanie, i zakupy, i wykonanie- tak więc ręce mam pełne roboty. I tak nie wykonałam normy zaplanowanej, bo pozostał mi cały, przedświątecznie jeszcze zebrany kosz z odzieżą do prasowania (brrrr oj nie lubię, nie lubię...prasowanie to najbardziej znienawidzona…

Gdzie trawa wiecznie zielona: Zatrzymane w czasie. Z choinką w tle.

Zatrzymane w czasie. Z choinką w tle.

Zatrzymane w czasie czyli... zdjęcia... czarno białe, wiekowe,trochę podniszczone, dotykane przez kolejne pokolenia... Zdjęcia z historią...z tajemnicą...z uśmiechem...z łezką w oku. W cyklu "Zatrzymane w czasie" chciałabym Wam pokazać zdjęcia z moich zbiorów :-). Niektóre z nich pochodzą z albumu moich dziadków, inne z albumu moich rodziców, jeszcze inne odnalezione w albumach kuzynów. Nie są to zdjęcia baaaardzo stare. Najstarsze jakie posiadam pochodzą z lat 40-tych XX wieku. Dzisiaj…

Gdzie trawa wiecznie zielona

Gdzie trawa wiecznie zielona

Blog z gatunku pamiętnikowych.Codzienność,pasje,podróże,życie i walka z choroba Parkinsona i niepełnosprawnością.

Gdzie trawa wiecznie zielona

Gdzie trawa wiecznie zielona

Blog z gatunku pamiętnikowych.Codzienność,pasje,podróże,życie i walka z choroba Parkinsona i niepełnosprawnością.